Osobliwości Szczawnickich Wierchów

Rowerem po Górach Szczawnickich

Położone w centrum Słowacji Szczawnickie Wierchy to grupa górska po wewnętrznej stronie Zachodnich Karpat przechodząca południowymi stokami ku coraz łagodniejszym wzgórzom poprzedzającym rolniczy spichlerz kraju Nizinę Naddunajską.

Przez góry Szczawnickie nie przebiegają główne szlaki komunikacyjne, więc aby dostać się do ich ciekawego wnętrza - podróżując z Polski - najlepiej rozpocząć rowerowy podjazd od strony północnej z wioski Hronska Breznica z doliny rzeki Hron (7 km od Zwolenia). Początkowo droga wznosi się głęboką doliną bystrego potoku Jasenica, wzdłuż biegnących po zboczu torów lokalnej górskiej kolei. Na 5 kilometrze od początku podjazdu przejeżdżamy pod opartym na wysokich kamiennych filarach żelaznym mostem. To nim atrakcyjna turystycznie trasa kolei przerzuca się nad doliną na przeciwległe zbocze. Powyżej, las wzdłuż drogi rzednie, a nad potokiem i na zboczach doliny widzimy zabudowania śródgórskiej wioski Kozelnika. Za Kozelnikiem droga znów wchodzi w las. Nieco wyżej wjeżdżamy pomiędzy zabudowania na teren wioski Bańska Bela. Stąd podjazd staje się bardziej stromy, a od centrum wioski jeszcze bardziej się zwiększa. Po prawej stronie w dole widzimy małe jeziorko wciśnięte między dwa zbocza. Jego usytuowanie i obudowane ziemnym wałem brzegi wskazują, że nie jest to naturalny twór przyrody.

Na skrzyżowaniu dróg powyżej jeziorka skręcamy w lewo i ostrym półtorakilometrowym podjazdem wznosimy się na odkryte zbocze nad wioską. Z najwyższego punktu drogi otwiera się niezwykły widok na spiczasty wierzchołek góry zwieńczony czerwonymi hełmami wież kościoła. Stojąca na poboczu tablica informuje, że właśnie wjechaliśmy na teren Bańskiej Szczawnicy*, średniowiecznego miasta, które z uwagi na interesującą przeszłość i dobrze zachowane zabytkowe śródmieście zostało wpisane na listę Światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Odchodzącą w lewo wąską uliczką, a dalej polną ścieżką kierujemy się wprost pod widziane wcześniej wzgórze. Stąd w prawdziwie górskiej wspinaczce podjeżdżamy pod jego zbocze stromą, krętą ścieżką. Mijamy stojący przy ścieżce kościół i kaplice ze stacjami Drogi Krzyżowej, by wreszcie stanąć na samym szczycie pod murami świątyni. Stąd bezpośrednio na zboczu stromego wzgórza możemy obejrzeć jeszcze raz, tym razem z góry, cały zespół kalwaryjskich budowli, a olśniewająca swą rozległością panorama miasta i okolic to doskonała nagroda za trud rowerowej wspinaczki. Znakomicie uwidacznia się stąd niezwykłe położenie miasta. Rozciągnięte w śródgórskiej kotlinie na stromych zboczach Gór Szczawnickich niegdyś bogaty, jeden z największych europejskich ośrodków wydobycia szlachetnych kruszców dziś sprawia wrażenie miejsca, w którym zatrzymał się czas. O górniczym charakterze okolic świadczą szyby górniczych sztolni widoczne na grzbietach gór otaczających miasto. Stare kamienice, z których wiele opustoszało, kościoły, zamki, brukowane zaułki wskazuję, że kiedyś Bańską Szczawnicę zamieszkiwało kilkakrotnie więcej mieszkańców.

Choć dokładne zwiedzanie miasta to zajęcie lepsze dla pieszych warto jednak przemierzyć je rowerem. Jazda po jego stromych uliczkach to często wcale niezła wspinaczka. Szczególnie warto wspiąć się jedną z nich wprost z głównego placu (Radničné námestie) na Frauenberg, pobliskie wzgórze zwieńczone masywną czworokątną budowlą w kształcie wieży i okrągłymi basztami na narożach. To odrestaurowany zamek z XVI w. jedna z twierdz i punktów ostrzegania przed mogącymi się zbliżać wojskami tureckimi. Dziś zamek pełni rolę muzeum historii miasta i okolic. Warto wstąpić tu choćby tylko po to by z ostatniego piętra budowli obejrzeć rewelacyjny widok na rozłożone w kotlinie miasto i strome wzgórze kalwarii na jego krańcu. Rowerzystów odwiedzających zamek czeka miła niespodzianka. Uczynna Pani z muzealnej kasy wyjątkowo życzliwie nastawiona do cyklistów zawsze zezwala na wniesienie rowerów do wnętrza i sama bacznie je pilnuje!

Po zwiedzeniu zamku ruszamy drogą wiodącą z kotliny miejskiej na grzbiet Szczawnickich Gór. Dwa kilometry od zamku wjeżdżamy do Szczawnickiej Bani, niegdyś ważnego ośrodka wydobycia rud. Dalsza droga przechodzi obok małych jeziorek. Wystarczy objechać ich brzegi by przekonać się że są sztucznym tworem. To tzw. tajchy - unikatowy w światowej skali system kilkudziesięciu sztucznych zbiorników wokół Bańskiej Szczawnicy tworzony na przestrzeni kilkuset lat dla gromadzenia wody odprowadzanej systemem rowów z kopalń. Zachowane do dziś 23 zbiorniki różnej wielkości uznane zostały za światowy zabytek przemysłu i inżynierii. Obecnie gdy górnictwo rud praktycznie zamarło wokół jezior powstały malownicze, otoczone lasami ośrodki rekreacyjne. Najpopularniejszy, rozłożony jest wokół największego Počuvadlianskiego jeziora u stóp Sitna (1009 m.), najwyższego szczytu Szczawnickich Wierchów. Mimo, że znad jeziora położonego na wysokości ponad 600 m, do szczytu byłoby najbliżej to prowadząca tam ścieżka jest zbyt stroma by można tędy wjechać. Aby to zrobić najlepiej wrócić do Bańskiej Szczawnicy, i wybrać drogę na południowy wschód w kierunku Levic. Po 8 kilometrach jazdy przejeżdżamy przez Antol, wioskę z ogromnym, czworobocznym pałacem stojącym na jej krańcu. Warto podjechać pod jego mury a nawet wjechać na dziedziniec. Z bliska robi jeszcze bardziej imponujące wrażenie. Ostatnim jego właścicielem był Ferdynand Coburg, późniejszy car Bułgarii. Dziś w jego wnętrzach znajduje się muzeum z bogatą kolekcją trofeów myśliwskich i broni. Ten piękny obiekt stanowi dużą choć nie rozreklamowaną atrakcję turystyczną. Z wioski, w której zachowało się też wiele krytych gontem chałup prowadzą liczne szlaki turystyczne na Sitno i w inne partie Gór Szczawnickich.

Około 2 km na południe od centrum wsi, od głównej drogi odchodzi w prawo (brak oznaczeń!) na zbocze wąska asfaltowa. Skręcamy w nią by już po chwili wjechać na rozległą górską łąkę. Odtąd jedziemy już tylko pod górę. Widok na Góry Szczawnickie staje się coraz bardziej rozległy. Przejeżdżamy jeszcze przez małe, odległe od cywilizacji skupisko kilku domków wiejskiego przysiółka o nazwie Rovne. Za nimi droga zakręca okrążając szerokim łukiem zalesione zbocze wzgórza Biały Kamień. Z drugiej jego strony wjeżdżamy na odkryty teren skąd pierwszy raz od podjazdu możemy dostrzec kopułę szczytową Sitna z wyraźną sylwetką masztu stacji przekaźnikowej. Droga przechodzi na północną stronę wzgórza Małe Sitno (775 m). Na 5 kilometrze od rozpoczęcia podjazdu przekraczamy słabo zaznaczona przełęcz Vlča Jama, a na niej żółtooznakowany szlak turystyczny.

Ponad kilometr dalej, na ostrym zakręcie stromego podjazdu możemy ochłodzić się w krystalicznym źródle bijącym kilka metrów od drogi. Spod źródła droga wznosi się niezwykle stromo pośród rzadkiego lasu porastającego podszczytowy rejon góry. Jeszcze jeden stromy "stopień" i na 8 kilometrze od rozpoczęcia podjazdu stajemy na rozległej polanie pod tablicą znaków turystycznych z oznaczeniem najwyższego szczytu Gór Szczawnickich Sitna (1009 m). W pobliżu stoi wysoka wieża nadajnika, pod szczytem chata Andreja Kmeta - wciąż niedokończony budynek schroniska - obok duży drewniany krzyż, a na stromym wierzchołku kryty gontami wysoki drewniany domek widokowy. Z jego piętra wysuniętego ponad wierzchołki okolicznych drzew można podziwiać niczym nie ograniczoną panoramę Gór Szczawnickich oraz widoczną w oddali górską grupę Polana, grzbiet Tatr Niżnych i wiele innych pasm górskich słowackich Karpat.

Powrót w doliny to początkowo bardzo spadzisty, pełen ostrych zakrętów zjazd podczas którego nie musimy stawiać sobie szczególnych ograniczeń. Nie poruszamy się po terenie parku narodowego ani też po drodze, która byłaby ulubioną przez turystów. Może więc warto dać się ponieść prędkości? W granicach rozsądku oczywiście!

Dystans wycieczki: ok. 52 km

Czas przejazdu: ok. 10 godzin ze zwiedzaniem
Stopień trudności: dość łatwa (dobra nawierzchnia) choć sporo stromych podjazdów - najtrudniejszy ok. 300 m terenowy wjazd na szczyt szczawnickiej kalwarii i ok. 2 km końcowy fragment podjazdu na Sitno.


*Bańska Szczawnica -
najlepszy dojazd z położonego ok. 25 km Zwolenia (węzła drogowego i kolejowego): trasą E571 ok. 7 km w kierunku Bratysławy do wioski Hronska Breznica, potem drogą nr 525 na południe.
W 1993 r. wpisana na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Poza zabytkowym centrum warte obejrzenia są:
Mineralogicke muzeum - minerały z całego świata i 16-wieczna sztolnia, do której wchodzi się z muzealnego podwórza;
Banske muzeum v prirodie - górniczy skansen, sztolnia wydobywcza srebra i złota.
Miejska informacja turystyczna: Radnične namiestie 1 czynna: 1.VI-30.IX,
poniedziałek-piątek 8-18, w soboty 8-14, tel./fax 45/6911859; e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najtańsze noclegi: Penzion Na Kopci, ul. ©portova 8
Hostel Skauting (schronisko młodzieżowe), ul. Klinger 3



Galeria z naszych wypadów na Słowację, Węgry czy polskie góry